• rss
  • Twitter
  • youtube
  • Facebook:
  • Google Plus:

Obserwuj nas:

Toyota Prius III FL - test

Trzecia generacja Priusa jest z nami już od trzech lat. Obecnie, Prius przeszedł niewielki lifting – i taką właśnie wersję testujemy.

Prius sylwetka

Nie mamy żadnych wątpliwości, że Prius to technologiczny majstersztyk. Auto na miarę XXI wieku, rewolucyjna technologia podana w łatwostrawnym sosie zwyczajności. Czym Toyota Prius odróżnia się od zwykłych aut? Mianowicie, jest to model wyposażony w napęd hybrydowy – mamy tu zarówno normalny silnik spalinowy oraz wspomagający go silnik elektryczny oraz oczywiście baterie. Rodzaje napędów przełączają się automatycznie. Ogólnie, przy niskich prędkościach, czy spokojnej jeździe poruszamy się korzystając z silnika elektrycznego. Gdy chcemy gwałtowniej przyspieszyć, czy tez wyczerpie się energia w bateriach, włącza się silnik spalinowy. Pełni on rolę zarówno napędu bezpośredniego na koła, jak i generatora – za pomocą silnika elektrycznego (który zamienia się wtedy w prądnicę) uzupełnia energię w bateriach. Dodatkowo, układ odzyskuje energię podczas hamowania.

Prius silnik

W praktyce układ hybrydowy idealnie sprawdza się w mieście. Korki, parkowanie, ruszanie spod świateł, hamowanie – tak standardowo wygląda przejażdżka po zatłoczonej Warszawie. Przy spokojnej jeździe, udało nam się uzyskać spalanie na poziomie 4,7 litra na 100 km. Niewiarygodny wynik, jeżeli weźmiemy pod uwagę gabaryty Priusa i to, że napędzany jest silnikiem spalinowym.

W trasie, spalanie zdecydowanie rośnie – wycieczka do Gdańska, połowę trasy w normalnym ruchu, reszta po autostradzie to już spalanie 5,8 litra na 100 km. Na długich trasach rzadko korzystamy z napędu elektrycznego, także rzadziej hamujemy i tym samym odzyskiwanie energii nie jest tak skuteczne jak w mieście.

Nadwozie

Nie można powiedzieć, by Toyota Prius wyglądała nienowocześnie. Obłe linie nadwozia spełniają wymogi aerodynamiki – dzięki temu współczynnik oporu powietrza wynosi jedynie 0,25. Samochód z boku wygląda jak rozciągnięta kropla wody. Nisko opadająca tylna szyba i ścięty tył także pomagają utrzymać w ryzach aerodynamikę i tym samym ograniczyć zużycie paliwa. Pojawiają się jednak i ostrzejsze przetłoczenia, nadające Priusowi nieco dynamiki. Testowana wersja to model po faceliftingu – poznamy go po nieco innych światłach tylnych oraz dodatkowych światłach dziennych w technologii LED. Na dachu umieszczono baterię słoneczną – ona także pozwala obniżyć nieco zużycie paliwa i wspomaga pracę na przykład klimatyzacji.

Prius sylwetka tyl

Wnętrze

We wnętrzu zakocha się każdy miłośnik gadżetów i nowych technologii. Pierwsze co zauważycie, gdy zasiądziecie za kierownicą to brak wskaźników za kierownicą. Cały cyfrowy panel umieszczono na środku deski rozdzielczej. Jednak przed kierownicą umieszczono wyświetlacz Head Up Display (HUD), który podstawowe informacje wyświetla na szybie – widoczne są one wyłącznie dla kierowcy. Co ciekawe, HUD ma trzy tryby pracy – w pierwszym pokazuje jedynie prędkość, w drugim prędkość oraz wykres poboru energii. Trzeci tryb to wyświetlanie także wskazówek nawigacji. Trzeba przyznać, że jest to bardzo wygodne urządzenie.

Prius wnetrze

Centralnie umieszczono ekran nawigacji. Zintegrowany jest z całym systemem multimedialnym i dopłacić należy za najbardziej rozbudowaną wersję (Toyota Touch & Go Pro) 8 tysięcy złotych. Ogromna kwota, za która dostajemy dysk twardy, 7-mio calowy ekran, możliwość odczytywania emaili, głosowe czytanie SMS'ów oraz widok 3D w nawigacji. Chyba jednak lepszym rozwiązaniem będzie nieco mniej rozbudowany, ale wyraźnie tańszy system Toyota Touch & Go za jedyne 3210 zł.

Prius nawigacja

Standardowym wyposażeniem jest system Toyota Touch – pozbawiony nawigacji, jednak wyposażony w kamerę cofania.

Wracając do wnętrza, jest ono bardzo obszerne. Zarówno z przodu jak i z tyłu znajdziemy wystarczająco miejsca i żadna podróż nie będzie męcząca. Co ważne, zastosowane baterie nie obniżyły pojemności bagażnika – do dyspozycji mamy imponujące 445 litrów. To naprawdę sporo jak na tą klasę auta. Prius jest równie praktyczny jak Avensis, jednak mamy wrażenie jazdy autem kompaktowym. Tylne fotele możemy oczywiście złożyć, powiększając jeszcze bardziej przestrzeń bagażową.

Osiągi i prowadzenie

O ile na papierze Prius nie zaskakuje osiągami (przyspieszenie 0-100 km/h w 10,4 sek), o tyle w praktyce auto okazuje się dosyć żwawe. Na trasie nie mamy żadnych problemów z wyprzedzeniem ciężarówek, na autostradzie bez problemów osiągnie przepisowe 140 km/h. W mieście, jeżeli nie koncentrujemy się osiąganiu rekordowo niskiego spalania, Prius jest zwinny i nie mamy żadnych problemów ze zmianą pasa czy szybkim ruszeniem spod świateł.

Prius energia

W prowadzeniu wyczujemy jednak pewne minusy napędu hybrydowego. Przez zastosowanie sporych baterii, auto jest wyraźnie cięższe co odbija się na prowadzeniu. Aby zniwelować te problemy, zastosowano dosyć sztywne zawieszenie – zapewnia lepsze prowadzenie, lecz nieco obniża komfort jazdy. Ogólnie – z Priusa nie zrobimy auta wyścigowego. Jest idealnym samochodem do miasta i w trasy, lecz nie możemy myśleć o hybrydowej Toyocie jako o aucie ze sportowym zacięciem.

Wyposażenie

Testowany Prius był w wersji wyposażenia Prestige wraz z wszystkimi możliwymi dodatkami. Wraz z systemem nawigacji Toyota Touch & Go Pro (8000 zł) pojawił się system automatycznego parkowania. System działa zarówno dla parkowania prostopadłego jak i równoległego. Sam automatycznie kręci kierownicą, naszym zadaniem jest tylko wybranie miejsca parkowania na ekranie i delikatne hamowanie podczas wykonywania manewru. System ma niestety pewne wady – przerywa wykonywanie manewru po naciśnięciu gazu. Uniemożliwia to więc automatyczne parkowanie na miejscach z krawężnikiem.

Każdy Prius wyposażony jest w automatyczną, bezstopniową skrzynię biegów CVT. Na tym nie kończy się jednak lista wyposażenia, nawet podstawowa wersja Luna (111 000 zł) ma takie udogodnienia jak automatyczna klimatyzacja, wyświetlacz HUD, komputer pokładowy czy sterowanie klimatyzacją z kierownicy.

Prius cvt

Ceny

Testowana wersja Prestige kosztuje 124 000 zł. Gdy dodamy jeszcze kilka elementów wyposażenia, jak nawigacja, perłowy lakier, dach z bateriami słonecznymi i pakiet skórzanej tapicerki, łatwo dojedziemy do 150 000 zł. To już naprawdę sporo, nawet uwzględniając niewielkie spalanie w mieście i teoretycznie niższe koszty eksploatacji (chociażby dzięki systemowi odzyskiwania energii, rzadziej trzeba zmieniać klocki i tarcze hamulcowe). Rozsądnym wyborem wydaje się jednak doskonale wyposażona wersja podstawowa – Luna. Właściwie brakuje jej jedynie nawigacji, którą dokupić można za dodatkowe 3120 zł. Wtedy samochód powinien kosztować 114 120 zł. Nadal nie jest to mało, ale naprawdę mamy najnowocześniejszy technologicznie samochód. Póki co, w Polsce nie ma jeszcze silnej mody na hybrydowe pojazdy, jednak trzeba przyznać, że Prius III generacji to naprawdę pełnoprawny i oszczędny samochód – i tego właśnie nam trzeba!

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież