• rss
  • Twitter
  • youtube
  • Facebook:
  • Google Plus:

Obserwuj nas:

Toyota Auris 1.4 D-4D

Toyota Auris z podstawowym Dieslem nie zaskakuje osiągami, ale 90 KM wystarcza do spokojnej jazdy.

auris1

W nasze ręce trafiła Toyota Auris 1.4 D-4D. Przyjrzymy się więc dokładniej temu modelowi. Zacznijmy od wyglądu – auto miało face lifting w zeszłym roku, ale zmiany nie były rewolucyjne – nieco przeprojektowany przód (między innymi atrapa chłodnicy) oraz inne światła tylne.

Nadwozie

Samo nadwozie jest doskonale nam znane z rodzimych ulic. Nie można jednak powiedzieć, by było szczególnie przyciągające wzrok. Auto jest poprawne w każdym calu, lecz nie porywa swoim wyglądem. Dopłata za lakier metalik wynosi 1900 złotych.

Wnętrze

Wnętrze to drobna rewolucja w designie Toyoty. Materiały z jakich wykonano deskę rozdzielczą są dosyć dobrej jakości, nam szczególnie spodobała się jakby gumowana okładzina, jaką umieszczono na górze deski. Jest przyjemna w dotyku, dodatkowo nie odbija się silnie w przedniej szybie.

auris wnetrze

Wszystkie przyciski są logicznie uporządkowane, więc nie mamy żadnych problemów z obsługą wszelkich systemów. Funkcje komputera pokładowego obsługujemy za pomocą przycisku na kierownicy – jest to zarówno wygodne jak i powiększa bezpieczeństwo.

Właściwie nie do końca podobało nam się umieszczenie przycisków do obsługi regulacji lusterek na lewo pod kierownicą. Na początku ciężko je znaleźć, chociaż jesteśmy przekonani, że jest to wyłącznie kwestia przyzwyczajenia i po kilku dniach posiadania Aurisa nie będziemy mieli problemów z obsługą lusterek.

auris lusterka

Podobać się może ilość i wielkość schowków. Pasażer ma przed sobą dwa, dosyć spore schowki – dzięki temu łatwo utrzymać jest porządek w samochodzie. Dodatkowo, pomiędzy przednimi fotelami pojawił się kolejny spory schowek, którego pokrywa ma nam służyć jako podłokietnik. Ten pomysł się jednak Toyocie nie udał – pokrywa jest za krótka i nie można jej regulować. Dlatego też, nawet człowiek-guma nie będzie w stanie wygodnie oprzeć łokcia na podłokietniku.

auris podlokietnik

Bagażnik

Ja na kompaktowy hatchback, bagażnik w Aurisie jest całkiem pokaźny – Toyota zapewnia, że ma 354 litry pojemności. Co ciekawe, tylne fotele mają dwa stopnie pochylenia. Możemy więc nieco powiększyć bagażnik kosztem komfortu pasażerów na tylnej kanapie. Kanapa jest dzielona w stosunku 2/3 – możemy więc dowolnie konfigurować przestrzeń bagażową w zależności od ilości pasażerów.

auris bagaznik

To co może przeszkadzać przy przewozie większych bagaży ze złożonymi fotelami, to brak równej podłogi. Fotele nawet po złożeniu wyraźnie wystają ponad podłogę bagażnika, tworząc niewygodną krawędź.

W bagażniku pod podłogą znajdziemy dojazdówkę. Tam też ukryto komplet niezbędnych kluczy. Lewarek ukryto zupełnie gdzie indziej, zobaczcie sami GDZIE.

Osiągi

Testowanego Aurisa wyposażono w 90 konny silnik 1.4 D-4D. Mimo stosunkowo niewielkiej pojemności dosyć dobrze radzi sobie z ważącym 1300 kg autem. Przyspieszenie 0-100 km/h w granicach 12 sekund jest akceptowalne. Nie jest to z pewnością wynik oszałamiający, jednak przy uwzględnieniu, że Auris w mieście pali około 6,5 litra na 100 km, nie można narzekać. Tutaj musimy was jednak ostrzec przed wersją z skrzynią biegów Multi Mode. Ona z tym samym silnikiem ma przyspieszenie rzędu 15 sekund – to już jest naprawdę przepaść jeżeli chodzi o osiągi.

auris silnik

Elastyczność nie powala, zwłaszcza na 5 biegu – jeżeli chcemy przyspieszyć w okolicach 80 km/h musimy zdecydowanie zredukować do 4-ki. Skrzynia biegów jest o sześciu przełożeniach, jednak szóstka to typowy nadbieg – służy do utrzymywania w miarę stałej prędkości na autostradzie i oszczędzania paliwa. Przyspieszanie na szóstce trwa wręcz latami, więc w normalnej jeździe włączamy ją bardzo rzadko.

Zawieszenie

W wyposażeniu Aurisa znalazły się opony o rozmiarze 205/55 R16, na aluminiowych felgach.

Auris ma stosunkowo twarde zawieszenie, nie przechyla się silnie na zakrętach, jednak na naszych rodzimych drogach nieco w środku telepie. Musimy jednak przyznać, że to standard w tej klasie i prowadzenie nie odbiega od aut konkurencji.

Wyposażenie

Testowany Auris w wersji Premium wyposażony był dosyć bogato. Mieliśmy więc dwustrefową klimatyzację, kierownicę z dodatkowymi przyciskami umożliwiającymi sterowanie radiem i komputerem oraz czujniki parkowania. Ciekawym rozwiązaniem jest dodatkowy przycisk PWR Heat, umożlwiający szybsze zagrzanie silnika – a w przypadku nowoczesnych diesli, jest to prawdziwe zbawienie w zimie, gdy silniki te są non-stop niedogrzane (zwłaszcza na krótkich, miejskich odcinkach).

Cena testowanej wersji: 76 000 PLN

  

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież