• rss
  • Twitter
  • youtube
  • Facebook:
  • Google Plus:

Obserwuj nas:

Toyoty na SEMA 2010: galeria ostatnia

r.

Oto ostatni odcinek najciekawszych Toyot (i Scionów) przedstawionych podczas tegorocznych targów SEMA w Las Vegas. Na początek coś zupełnie odjechanego: Prius po tuningu.

 

Okazuje sie, że w Japonii, gdzie Prius sprzedawał się jak ciepłe bułeczki (w dużej mierze dzięki ulgom podatkowym), całkiem popularny stał się temat personalizacji Priusa. W USA, gdzie ten samochód nie jest raczej kupowany przez młodzież, do tej pory ta dziedzina była w ogóle nieznana. Jednak z okazji 10-lecia sprzedaży Priusa w Stanach Zjednoczonych, japoński oddział Toyoty przedstawił swoją ideę na ulepszenie najbardziej znanego hybrydowego auta na świecie. Układ napędowy został wyłączony z modyfikacji; skupiono się przede wszystkim na atrakcyjniejszym wyglądzie zewnętrznym. Karbonowy zestaw karoseryjny w połączeniu z obniżającym zawieszeniem Tein i 18-calowymi kołami dodaje stonowanemu Priusowi sporo dynamizmu. We wnętrzu natomiast pojawiło się jeszcze więcej elektronicznych gadżetów, wyświetlających zupełnie odjechane informacje, np. aktualny kąt skrętu kół albo napięcie ładowania akumulatorów. Kierowca i pasażer siedzą w fotelach Recaro. O ile taki zakres tuningu na standardowym aucie byłby niewart uwagi, o tyle w przypadku Priusa to całkiem oryginalny pomysł.

Jako drugiego przedstawiamy Sciona, a właściwie kilka Scionów. Nieznana w Europie marka to oddział Toyoty odpowiedzialny w USA za gamę małych aut dla młodych nabywców. Jak co roku, stoisko Sciona na SEMA wręcz zachwycało ogromną liczbą zmodyfikowanych samochodów - wszystko oczywiście dzięki corocznemu konkursowi Scion Tuner Challenge. Tunerzy mogli wybrać, który model z gamy Sciona chcą poddać modyfikacjom. Każdy stworzył unikatowe dzieło, a ich prace można podziwiać tutaj:

http://www.sub5zero.com/auto-news/sema-2010-scion-unleashes-tc-tuner-challenge-some-wild-xd-and-xb-creations

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież